Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

lusiek
Idaredowe szczęście

offlinelusiek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
33303 odwiedzin | wpisów: 112, komentarzy: 716, obserwuje: 154

Pora umyć okna

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Wczorajszego wieczoru na budowie mieliśmy fantastycznych gości. A okna brudne jak diabli, wstyd i katastrofa na miarę tej największej w dziejach naszego kraju...

Wpadliśmy z Księgowym późnym wieczorem zobaczyć jak się ma nasza łazienka dolna i co tam z piecem..

Okazało się, że łazienka całkiem nieźle wygląda, piec ok... ale zbiornik na ciepłą wodę coś"nieteges".

Zamontowany był końcem listopada, a ciepłą wodę uruchomili mi panowie niedawno - pisałam zresztą o tym ;)

Przez kilka dni było ok. Któregoś pięknego dzionka (zapewne tego, kiedy pogoda była fantastyczna jak czarna listopadowa noc gradowa) zadzwonił do mnie nasz fachman od wszystkiego i powiedział, że otworzył pudełka z meblami (moje szafeczki łazienkowe!!!) bo kartony są mokre! What???

No mokre, bo skądś się zebrała woda, koło zbiornika. Jedna płyta szafki niestety pociągnęła ociupinkę wilgoci, ale nie ma tragedii - na pierwszy rzut oka nie widać, a i tak nikt tam do środka zaglądał nie będzie ;)

Wczoraj okazało się, że zbiornik zrobił spięcie i wywaliło nam korki! No super. Marzyłam o takich problemach, dawno nic się nie działo.

Coś mi się zdaje, że nawet gdyby Księgowy stanął na rzęsach to z przeprowadzki na koniec czerwca nici!

Z dobrych wieści to, to że z ocynkowni wróciły nasze balustrady, będą dziś malowane i na dniach zapewne będą mogły być zamontowane.

Ach, wracając do okien i gości!

Chciałam sfotografować sarnią rodzinę, która przyszła w odwiedziny i podglądała nasze wnętrza przez okna ale niestety szyby są tak brudne, że nic nie widać. Chyba aparatje trochę wystraszył bo uciekły na odległość ok. 2-3metrów.

Sarnia rodzinka często do nas zagląda bo nie mamy ogrodzenia. Gorzej będzie jak już się ogrodzimy... może jednak ogrodzenie nie jest potrzebne ;)


Mam dość...

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

...siły by umyć wszystkie podłogi, ale nie mam czasu. Jutro pora wrócić do pracy... a przyznam się, że chęci zerowe, bo marzy mi się czyściutka podłoga.

Dziś byli macherzy od pieca i uruchomili mi ciepłą wodę. Przy okazji wytłumaczyli co zakręcić, co odkręcić, jak ustawić... Wytłumaczyli to chyba jednak za dużo powiedziane. Tłumaczyli, powtórzyli dwa razy i odjechali... a ja zapomniałam co i gdzie kręcić, przekręcać. No cóż, Księgowy będzie musiał zmierzyć się z tym tematem. Tak na chłopski rozum ( a odkąd został "wieśniakiem" to chłopski rozum ma - przynajmniej mam taką nadzieję) nie jest to skomplikowane. 

Dzisiaj ułożone zostały podłogi na górze. Oczywiście na montażu byłam ja, bo Księgowy w pracy. Co chwilę wysyłał wiadomości: "jak tam? wyślij zdjęcie" - no to stałam jak to ciele, gapiłam się w podłogę, bo malowanych wrót chwilowo brak ;), cykałam foteczki i słałam...

A niechby sam wziął wolne i pilnował panów Panelarzy, czy aby dobrze i ładnie układają naszą podłogę. Osobiście uważam, że jest ładnie i dobrze - po pierwsze nie zanm się, żeby stwierdzić czy jest dobrze- dla mnie ok., po drugie mnie tam się wszystko w naszym domku podoba.

Od jutra rusza układanie płytek w dolnej mrocznej łazience Księgowego... Fifty shades of G... Księgowy ;) no może nie pięćdziesiąt ale ze 3 ;)

Zajaweczka podłogi, bo nie będę gości zapraszać na brudne panele. Umyję, posprzątam to wtedy zaproszę ;)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl




Mój jest ten kawałek podłogi

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Yuupi!!!! mamy podłogę, to znaczy kawałek. Ale za to jaki! Salonowy! Położone są już płytki w kuchni, jadalni i korytarzu oraz!!!! TADAM!!!! - W SALONIE - deska, deseczka, deszczunia! 

Normalnie mogłabym już tam zamieszkać! Łazienka już gotowa, co prawda brak szafek i umywalek, a także deski sedesowej, którą dziś odesłałam do sklepu bo okazało się, że jest trochę nie w tym rozmiarze - ciut za krótka, jakieś 3 cm ;)

Dzisiaj Panowie Deskowcy kleili nam piękną deskę barlinecką! No mówię Wam, piękna jak Królewna Śnieżka!!! Jutro skoro świt umówiona jestem z panami Panelarzami... tak prawdę mówiąc, to Księgowy się umawiał, ale oczywiście wysyła mnie. Nie wiem czy się cieszyć, czy nie... Prześpię się z tym tematem ;)

Księgowy w weekend stanął na wysokości zadania i pomalował pokoje dziewczyn. Juniorka wybrała odcienie fioletu, a Małolata, no cóż, słów mi brak, sami oceńcie... Dodam, że ten oczojebny róż jest na jednej ścianie, pozostałe są białe, choć wydaje się, że wszystkie są różowe. Cóż, miejmy nadzieję, że Małolata szybko z tego wyrośnie i uda się to ze ściany zmyć, lub zamalować. Wałka do farby umyć się nie dało, jest teraz w pięknym różowo-majtkowym kolorze. 

Deseczka wygląda prześlicznie. Jest taka... drewniana i taka milutka i w ogóle jest... nasza! Nasz pierwszy, całkowicie wspólny, kawałek podłogi! Tańczyć na niej raczej nie będziemy, chyba, ze w kapciach do polerowania, bo delikatne to jak dupka niemowlęcia. Płytki również nie nadają się do chodzenia po nich w butach.

Kochani przyszli goście, zapraszamy Was do naszych Idaredów w miękkich skarpetkach. Ostatecznie w mięciuśkich kapcioszkach. Taka karma!

Ech, gdyby jeszcze pogoda była dla nas łaskawa i przestało padać... może wtedy ogrodzenie i kostka byłyby wcześniej. 

Póki co, czeka nas montaż paneli i za kilkanaście dni montaż balustrad na balkonach... Teraz tym będę żyła... no a moje ręce, w różowych, stylowych rękawiczkach nitrylowych będą jutro ciężko pracować myjąc deski i płytki z pyłu budowlanego... Tak, tak, wiem pył wróci, ale choć przez ułamek sekundy będę miała swoją wymarzoną, czystą podłogę. Obawiam się, że jak już się wprowadzimy na dobre w czystej postaci mogę jej nie zobaczyć ;)


Kiedy rozmiar ma znaczenie...

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

... kiedy planuje się taras. Niby zaplanowany ale jakoś ciagle brak pewności, że będzie dobrze. 

Czy 3 metry to nie za mało? Czy 4 metry to nie za dużo? Krakowskim targiem powinno być 3,5 - ale co zrobić jak to nie Kraków ;)

Pora świętować - impregnować.

Najpierw jednak nakarmię Małolatę, żeby co sekundę do mnie nie wydzwaniała, "że coś by zjadła, ale nie wie co, bo w lodówce nic nie ma" - a lodówka w szwach pęka. 

Gdyby była cała szafka słodyczy to pewnie nie miała by takiego problemu ;)

To ma po Księgowym, każdą ilość słodyczy można w siebie wcisnąć - hmm jak oni to robią, że figury mają idealne? A ja to od samego patrzenia na czekoladę tyję...

Koniec środowego lenistwa, trzeba iść spalić trochę kalorii... na budowę, do impregnowania!!! 

Przetestujemy moje nowe różowe rękawiczki w rozmairze S!, bo rozmiar ma znaczenie ;)


reklama
Zobacz kominki pasujące do projektu: DOM W IDAREDACH