Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

lusiek
Idaredowe szczęście

offlinelusiek blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: DOM W IDAREDACH
55689 odwiedzin | wpisów: 144, komentarzy: 1143, obserwuje: 210

Koszmarny koszmar

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Koszmar z kostką nareszcie dobiegł końca. Czy jestem zadowolona? Nie zupełnie. 

Pogodziłam się z tym, że na tarasie nie będzie płyt, które chciałam - te które są nie wyglądają najgorzej. Pogodziłam się ze stopniem w połowie chodnika do domu - trudno mi jednak zaakceptować, to że kostka ułożona zostala tak wysoko. Trzeba będzie na niedużej przecież działce robić spadki...I to mnie denerwuje. Ale cóż, mleko się rozlało - wyjścia nie ma. Będę miała zadanie na zimę - rozplanować jak zagospodarować te skarpy.

Ogrodzenie powinno pojawić się w połowie września. Mam nadzieję, żefachowiec terminu dotrzyma bo  w końcu dotrzymał przy balustradach. Gdybyśmy wiedzieli, że zostaniemy zostawieni na lodzie i oszukani przez pana od kostki to ogrodzenie robiłby kto inny i pewnie już dawno byłoby gotowe. 

Wczoraj spotkała mnie miła niespodzianka. Pan stolarz od schodów, drzwi i szaf zaproponował, że gratis! zrobi nam drugie drzwi do wylazu na strych - ocieplone i otwierane do góry, żeby kurz nie wpadał do domu! Nie rozmawialiśmy o niczym takim wcześniej, Księgowy też nic nie wiedział. To bardzo miłe, że ktoś sam z siebie składa taką propozycję. Księgowemu sie upiecze, bo nękałam go o to aby założyć tam drugie drzwi podnoszone do góry z płyty OSB i styropianu. Szczęściarz...

Jeeszcze sporo prac przed nami. Nie mówię tu o pracach w ogrodzie, bo te zostaną wykonane dopiero wiosną. Na razie pan od kostki w ramach rekompenasty rozrzucił nam ziemię na działce. Nie ma już marsjańskiego krajobrazu - jest równiej, co bardzo mnie cieszy, ale za to jest mięciutko i fantastycznie człowiek zapada sie w tę swieżą ziemię.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl





Ku przestrodze

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Ten wpis w mojej głowie pojawia się od pewnego czasu. Nie będzie zdjęć, śmiesznych tekstów - będzie strasznie i ponuro.

Otóż mniej więcej w styczniu zaczęliśmy rozmowy z panem od kostki. Wszystko zostało ustalone, kostka została wybrana. Czekaliśmy na wycenę i rozpoczęcie prac w maju. Jak wiecie w maju nadal ustalaliśmy to co było ustalone i czekaliśmy na rozpoczęcie prac... Nastał lipiec, pan od kostki ciągle nas zwodził. W końcu Księgowy się oburzył i ekipa w postaci 3 osób pojawiła się u nas na budowie. Zaczęli prace od przygotowania terenu, dostosowania wielkości tarasów do rozmiarów płyt tarasowych (60x60) i ułożenia obrzeży. Dowiedzieliśmy się, że mamy krzywe ściany?!?!!! Okazało się to lekką bzdurą, ściany są proste, choć nie idealne, a to pan od kostki kiepsko mierzył i montował obrzeża.  Ustalaliśmy wszystko "pińcset" razy i ustalaliśmy "pińćset" pierwszy. 

Muszą wyżej podsypać bo to będzie tak lepiej i tak powinno być... podsypali. Sąsiad patrzył z przerażeniem, że tak wysoko się podnosimy. Cóż będzie drastyczny spadek, nie ma wyjścia. Takie spadki będą ze wszystkich stron i o ile tam gdzie działki więcej wyjdzie to ok., to tutaj gdzie do ogrodzenia jest 4-5 metrów będzie paskudnie. Dziś wiem, że zleciliśmy pracę komuś kto kompletnie się na tym nie zna. Nie ma pojęcia o układaniu kostki. Oszukał nas, tak oszukał, wyceniając kostkę w rozmiarze 60 cm x60 cm,a układając mieszaną kostkę w rożnych rozmiarach od 60x30 do 30x30 cm...

Zgodziłam się już nawet na kostkę w rozmiarze 30x60 cm a dostałam miksa różnorozmiarowego. Zgodziłam się i na to. A dziś jestem bardzo niezadowolona z tego co mam na działce. Kostka będzie naszym koszmarem przez długie lata. pan od kostki wynajął firmę, która miała za niego skończyć robotę. Zrobili co mogli. Żałuję, że nie kazałam wszystkiego zerwać i układać raz jeszcze, tak jak być powinno.  Tym sposobem musimy ponieść dodatkowe koszty - zakupu ziemi, żeby to wszystko podnieść o jakieś 20 cm! Żeby nie spadać z kostki w przepaść.

Dodatkowo zaczęli robić ogrodzenie - cały czas czekaliśmy na wycenę ogrodzenia. Miało być tanio a wyszło drogo!!! Oczywiście oprócz murków - wysokich na 3 pustaki szalunkowe!!! - i słupków, które miały być inne nie zrobią nic więcej - własnie zrezygnowali, zostawiając nas w połowie roboty!

Pan od kostki skarżył się, że pracownicy mu poodchodzili... nie dziwi mnie to w ogóle! Jeśli tak traktował pracowników jak klientów to powinien się nawet tego spodziewać!

Firma niby sprawdzona, polecona... Ale szef, pan od kostki, nie przyznał się, że nie ma fachowców od brukarstwa i od ogrodzeń i sam z dwoma gośćmi próbował tę kostkę układać!

Nie dość, że zepsuli nam kostkę, ogrodzenie i działkę to napsuli nam nerwów! podchodzę pod nasz wymarzony dom i słabo mi się robi jak patrzę na to, co miało być proste i ładne!

Owszem, nie wygląda kostka i tarasy najgorzej, ale nadal nie są tym co widziałam oczyma wyobraźni.

Ku przestrodze: sprawdzajcie nie firmę ale jakich firma ma fachowców. Niech pokażą kilka, kilkanaście inwestycji, które zrealizowali. Niech podadzą namiary na poprzednich klientów aby można było z nimi porozmawiać. Niech przedstawią wcześniej szczegółowy kosztorys i trzymają się go dokładnie! Nie zamieniają materiałów! 

Myślałam, że mamy do czynienia z poważnym fachowcem a okazało się być zupełnie inaczej.

Brak mi słów i sił...

Potem zaczął się montaż listew przypodłogowych w salonie... wybraliśmy listwy rzekomo foliowane na MDF. W dotyku, na próbniku,  były śliskie niczym lakierowane. Okazało się, że jest to MDF oklejony kartką do ksero!!! Najcieńszą najtańszą! Producenci oszukują? Skoro fragment listwy w dotyku jest zupełnie inny na próbniku niż w rzeczywistości to, jak to nazwać?!

Listwy nie najtańsze... Cóż z tej sytuacji sklep wybrnął z twarzą. Dziś wiem, że aby kupić listwę nie ogląda się jej na próbnikach ale w całości! Trochę późno ta wiedza do mnie dotarła... Szkoda. Listwy już położone.

Walczcie o swoje, nie zgadzajcie się na coś co Wam nie odpowiada, tylko dlatego, że jakiś pseudo-fachowiec mówi, że tak powinno być. Guzik prawda, powinno być tak, żebyście Wy byli zadowoleni i zgodnie ze sztuką!!! 


Taras jest! Niedziela była!

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

blog budowlany - mojabudowa.pl

Taras jest gotowy, niedziela co prawda była, ale kolejna będzie. Będę w niedzielę siedzieć na tarasie! A co, pewnie, że będę! Bo mam taras i meble też już mam. Na taras. Składane własnoręcznie do spółki z Księgowym! To znaczy Księgowy skręcał a ja trochę pomogłam. Ukręciłam plastikową śrubkę na przykład! A co, dobrze się człowiek odżywia to i siłę ma.

Niedziela miała być "leniuchowa". Zabraliśmy Dziewczynki nad wodę i mieliśmy odpoczywać. Nie wiem o czym Księgowy myślał wypoczywając nad wodą ale ja o Idaredach. O przeprowadzce...

Po odpoczynku i wymoczeniu nóg w lodowatej wodzie (bo jaka jest woda o temperaturze 22 stopni?!), pojechaliśmy odebrać zamówione meble na taras. No, promocja w Jysku była. 

Zakup nieplanowany, ale cena wydała się całkiem rozsądna. Szybko policzyłam (ja a nie Księgowy! Ha! wychodzi na to, że też umiem liczyć), że planowane meble na taras, które to miałam "temi ręcami" wykonać, wychodzą drożej a nas stać jedynie na "taniej". Tak oto staliśmy się posiadaczami zestawu mebli tarasowych... Ciekawe na co zabraknie funduszy?!


Niedziela na tarasie

autor: lusiek blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

... dopiero sie zbliża, ale już wierzę, że to ta najbliższa. Nowa ekipa, podnajęta przez pana od kostki, pracuje intensywnie i jeden cały taras w kilka godzin został rozebrany i ułożony na nowo. Niestety ekipa bedzie musiała naprawić kilka błędów poprzedników i czas zakończenia ich prac raczej sie ciut przedłuży! Grunt, że idzie do przodu Juz nawet fakt, że schodek na dojściu do domu będzie w dziwacznym miejscu mi nie przeszkadza. Po prostu chcę mieć tę kostkę już ułożoną. Chcę się rozliczyć z panem od kostki i mieć spokój. Księgowy też.

Meble prawdopodobnie pojawią się u nas w sobotę. Wyczekuję ich z dużo niecierpliwością. Księgowy chyba z większą, bo każe mi się już pakować. Tylko gdzie ja to wszytsko wypakuję? Do zakurzonych pokoi na podłogę. 

Matulu, u Was też się tak strasznie kurzy? Myję te podłogi i myję, szoruję te meble i łazienki a tam nadal biały nalot widoczny. Okna pięknie wymyłam - któryś już raz - a one nadal brudne!

Może macie jakiś tajemniczy sposób jak pozbyć się tego kurzu i nalotu budowlanego z domu?

Próbowałam siłą perswazji, krzykiem, mopem, odkurzaczem, szmatą - nic! Po prostu wraca jak bumerang. Jeste i mocno się trzyma, a jak już myślę, że udało mi się go przepędzić zaraz za moimi plecami pojawia się znowu i znowu!

Cholera może razem z panem od kostki pójdzie? Ten też wraca i wraca i końca nie widać ;P



Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:33687
Liczba wpisów:191495
Liczba komentarzy:817471
Liczba zdjęć:694213
Użytkownicy online:611
Pow. użytkowa: 130.6 m²
Pow. użytkowa: 91.1 m²
Pow. użytkowa: 116.9 m²
Pow. użytkowa: 87.5 m²